Księga Gości
113 wpisów.
Witam Państwa - byliśmy po raz kolejny w "zielonym piecu "Miła atmosfera ,uprzejmy personel , urok miejsca i sali wpływa na to , że się chce tu bywać.A wspaniała i smakowita kuchnia sprawia , że jadło by się i jadło.Za to wszystko serdeczne podziękowanie i samych fajnych gości.
Z podziękowaniem Marek Małecki
Serdeczne pozdrowienia dla restauracji
" Z zielonym piecem "
Paulina Chapko
O,Zielony Piecu-Ty jesteś jak zdrowie
Kto nie posmakował,nigdy się nie dowie
Ile stracił.....
Z podziękowaniami za najlepszą
zupę kurkową i kaczkę
Lecha Makowiecki
Bożena Makowiecka
i ostatni taki "ZAYAZD"
Kolejna wizyta w Olsztynku, a i przy tym w restauracji z zielonym piecem. Jak zwykle bardzo domowo i smacznie. Bardzo smacznie 🙂
Dzięki za pyszne dania i wspaniały Zielony Piec !!! Niech nas wszystkich
ogrzewa.
Ewa Cichocka
Stefan Brzozowski
" Czerwony Tulipan "
Bardzo dziękujemy za pyszne i serdeczne przyjęcie. Całuję Ilona Ostrowska "Lucy" Marzena, Marcel.
Olsztynek 21.04.2014
Nie byłam jeszcze w tak pięknym miejscu i ..... jedzenie domowe i nie znane mi jak się teraz okazało
Grażyna Łobaszewska
Wszystko pyszne i uroczo.Dzieci zjadły bez mrugnięcia , a dorośli z mlaśnięciem.
Joanna Kos - Krauze - Krzysztof Krauze - Jacek Żakowski - Hela Żakowska - Stefan Żakowski
Pozdrawiam i dziękuje
Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękujemy za wspaniale zorganizowane przyjęcie. Retauracja " z zielonym piecem "to jedno z takich miejsc , do którego wrócimy przy najbliższej okazji , gdyż jesteśmy oczarowani wspaniałą kuchnią i gościnością w nim panującą. Z wielką przyjemnością będziemy polecać Pani restaurację w kręgu naszej rodziny i wsród znajomych.
Gorąco pozdrawiamy Małgorzata i Marek Niesiołowscy
Byc w Olsztynku i nie byc w Zielonym Piecu to błąd!! Kuchnia rewelacyjna,obsługa wspaniała a szefowa bardzo sympatyczna.Zdarzają się też cuda o których
wspominac będziemy.Wrócimy tu na pewno.
Po raz kolejny odwiedziliśmy restaurację z zielonym piecem w Olsztynku. Jedzenie jak zawsze bardzo dobre.Polecem czerninę oraz pierogi z farszem z kaczki - mniam 🙂
Ogromne dzięki za wspaniałą kolację urodzinową, którą przygotowali Państwo na urodziny mojej mamy! Niespodzianka sprawiła jej wiele radości i z pewnością przysporzy miłych wspomnień.
Nostalgiczne wnętrza, niesamowite jedzenie... Po prostu rewelacja!!!!
Szukaliśmy szynku w Olsztynku,znależliśmy
Piec Zielony w rynku , a w nim sandacze
i pyszne części kacze - piliśmy także piwo dlatego rymy wyszły nam krzywo.
Violetta Ozminkowski "Newsweek"
Janina Kotłowska-Rudnik
Cóż... nie potrzeba Magdy Gessler, jeśli gdzieś jest tyle fantazji, tyle dobrego smaku, tyle ciepła i serdeczności i nie waham się użyć mało modnego słowa: kunsztu - to wszystko sprawia, że możemy do woli pomieszkać w Zielonym Piecu na Planecie Radości... a jeśli przybędziecie tu, nie zapomnijcie przy wyjściu zapytać gdzie w Olsztynku jest Konfitura... 😉
Byliśmy, zasmakowaliśmy, polecamy wszystkim.
Restauracja z Zielonym Piecem w Olsztynku pozostawiła na naszych podniebieniach niezapomniane doznania smakowe. Na samo wspomnienie czarniny, polędwiczek i lodów z pieca uaktywniają nam się kubki smakowe. Brawo, czapki z głów dla pani Aliny i jej załogi. W naszym pięknym kraju mało jest takich miejsc do których wręcz pragniemy wracać.
Post Scriptum
dziękuję pani lino za spełnienie mojej nietypowej prośby. Żeby tylko pani widziała radość w oczach mojego faceta gdy ujrzał zawartość przesyłki. Niech się chowają inne nadmuchane, przepłacone prezenty. Drogie panie "przez żołądek do serca" to naprawdę mądra maksyma. A pani Alina jest dla nas swoistym pomostem dla uszczęśliwiania naszych Kochanych Chłopów.
Elżbieta
Byłem, byłem... już dawno temu. Świetna kuchnia, miła obsługa. Jedzenie fenomenalne !!!
8.03.2013 Wczoraj nasze dziewczyny poczuły się jak księżniczki.Najpierw szok"nie ma nic plastikowego"nostalgiczne wnętrze ,cieplutki piec , koronkowe obrusy,w wazonach wiosna - pełna gama świeżych tulipanów.A potem te kulinarne doznania.Na powitanie pasztet z nutką brendy.Dania walentynkowe -zupa krem ze świeżej paprykii imbirem , sznycle cielęce w sosie śmietankowo-szałwiowym ,roszponka z orzechami i kluseczki.Orgia smaków.Na deser pełny "komunizm"krem sułtański.W tle muzyka ,a właściwie szmer utworów z lat 50-tych.To naprawde "zaawansowana"kuchnia polska motto kucharza się sprawdziło "nie karmimy literaturą"Nasze dziewczyny zostały obdarowane rajstopkami i gożdzikiem.Genialne.Będziemy tu wracać tak często jak na do pozwoli czas ,ostatecznie teraz z Warszawy do Zielonego pieca to rzut kamieniem.Do zobaczenia
To wyśmienita kuchnia - czernina I klasa - to naprawdę mistrzostwo świata - jadam w różnych restauracjach ale tak rewelacyjnie zrobionej zupy jeszcze nie jadłem. Pierogi z farszem z kaczki to poezja. Połączenie kunsztu kucharskiego ze sztuką - gratuluję. Myślę, że to jedno z niewielu miejsc w Polsce, gdzie tak dobrze można zjeść. Obsługa rozczarowała mnie na samym wstępie. Po zajęciu miejsc i rozpoczęciu konsumpcji właścicielka lokalu zapytała grzecznie czy moglibyśmy się przesiąść do innego stolika, gdyż przyszła umówiona wcześniej grupa osób. Pozostawiam do refleksji ... Podczas składania zamówień tylko jedna osoba z nas zamówiła 2 danie. W oczekiwaniu na zamówienie obsługa zwróciła się do nas z pytaniem - czy będziemy chcieli w jakiś sposób podzielić zamówione przez jednego z nas II danie? Szkoda, że smak pozostał jedynie po bardzo pysznym obiedzie - bowiem zachowanie obsługi i taki rodzaj potraktowania nas budzi w nas wielki "niesmak" !!!
No i zajechaliśmy znowu do Olsztynka; trudno się oprzeć takiej kuchni! To jedyna restauracja, do której się wchodzi i mówi "dzień dobry" - jak w domu... Do zobaczenia wkrótce!!!
Kuchnia doskonała.
Miejsce z zewnątrz nie kusi, ale tuż za progiem... Ogród, altana i wnętrze restauracji mają swój niepowtarzalny urok.
Po raz pierwszy skosztowaliśmy czerniny. Poezja.
Barszcz niecodzienny, a kurkowa nie ma sobie równych.
Ryby są dobrze doprawione i poprawne. Za to dodatki są "autorskie" i wyśmienite.
Pierogi zaskakują smakiem.
Obsługa bardzo miła.
Kto chce zjeść szybko, to proszę tam nie zachodzić, bo na delektowaniu się jedzeniem spędzicie trochę czasu.
Ceny są przystępne i wcale nie z "kosmosu"/trzeba cenić taką kuchnię, żeby nie ustąpiła pola bylejakości przy głównych drogach/. Za obiad z dwóch dań, picie i deser dla 4 osób zapłaciliśmy 250zł. Za takie doznania warto!